Witajcie
Dzisiaj niby wolne od pracy, ale dużo spraw do pozałatwiania było....
Jestem w fantastycznym humorze!! Mimo poniedziałku - dałam radę ze wszystkim co dzisiaj zamierzałam zrobić
-------
Dzisiaj pod lupę wzięłam dwa
*eyelinery w żelu*, a mianowicie:
*CATRICE & ESSENCE*
Oba eyelinery są równie dobre, choć więcej plusów widzę w Essence, a dlaczego??
ponieważ:
*ważnym punktem jest cena*
ESSENCE - kupimy już za 11,99zł
natomiast
CATRICE - za 15,99zł
*+* dla Essence
*Konsystencja* Catrice jest bardziej zwarty, natomiast Essence jest wygodniejszy dla mnie bo zachowuje się tak jakbym malowała masełkiem
*Wydajność i trwałość* obydwa eyelinery są bardzo wydajne, na długo wystarczają! a jeśli chodzi o trwałość - to tutaj
*+/-* dla jednych plus, dla drugich minus - ponieważ są tak trwałe, że ciężko je zmyć nawet dwufazówką

dla mnie to plus bo daje mi to pewność, że nic złego mi nie grozi po namalowaniu kreski -
*brak tzw. rozmazania kreski* ogromny plus za to!
*dostępność kolorów* wiele kolorów jak i w Essence tak i w Catrice
*dobra pigmentacja* czarny to czarny!!
*zapach* hmmm, niektórym może przeszkadzać... trochę śmierdzą, ale ja daje radę wytrzymać!
*łatwa aplikacja* za pomocą pędzelka nakłada się wyjątkowo łatwo, łatwiej niż standardowy eyeliner
*podsumowując*
Obydwa eyeliner'y są świetne, pojemność podobna jak i jakość. Dobrze się trzymają przez cały dzień, nie ma efektu
*znikania* 
Polecam z całego serca - jeśli któraś z Was jeszcze nie próbowała!!
*dzisiejszy efekt naoczny* 
eyeliner Catrice nr 040 Sherlock & Khaki Holmes....
dodatkowo na oku cień FM duo odcień Sandy Emerald... i kredka automatyczna również z FM odcień Malachite Green
*a to cała ja - dzisiaj w mega humorze!!*
Mam nadzieję, że Wy również mimo poniedziałku jesteście w dobrych humorach i uśmiechy nie schodzą Wam z ust ani na sekundę....*
Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.