plejadakosmetykow
 


*T R I K I* W MAKIJAŻU I CODZIENNEJ PIELĘGNACJI :)

1/ jeśli nie chcecie używać żadnych baz przedłużających makijaż z różnych powodów, to proponuje wspomóc się słynnymi kostkami lodu :) wystarczy nimi po prostu wymasować buźkę przed nałożeniem podkładu :)

*UWAGA* cerze wrażliwej i naczynkowej zabraniam tego triku, gdyż możecie niestety dodatkowo podrażnić swoje delikatne twarzyczki....  

2/ po nałożeniu podkładu, czy to pędzlem czy palcami czy też za pomocą gąbeczki, na końcu najlepiej "oklepać delikatnie buźkę*, gdyż pod wpływem wytwarzanej ciepłoty dłoni podkład ładnie stapia się z naszą skóra :)

3/ jeżeli nie macie żadnej bazy pod cienie pod ręką, czy zapomniałyście, a przed WAMI makijaż i ważne wyjście - fajnym sposobem jest nałożenie podkładu na powiekę i obsypanie jej pudrem - dociskając, na pewno cienie przetrwają do 4h, przetestowałam hihih - zdarza mi się zapomnieć bazy ....

4/ jeżeli chcecie utrwalić podkręcone wcześniej rzęsy zalotką - stosujcie mascary wodoodporne, gdyż taki tusz szybciej zasycha i nie jest w stanie obciążyć nam rzęs i nie rozprostują się tak szybko :D

5/ jeżeli macie problem z kredką do oczu:

*tzn. jest zbyt miękka* to włóżcie kosmetyk na chwilkę do zamrażarki, dosłownie 1-2 min.

*tzn. jest zbyt twarda* to podgrzejcie ją suszarką do włosów lub w zimie połóżcie ją na moment na kaloryferze - na pewno zmięknie

6/ w czasie makijażu często po nałożeniu podkładu, pudru i różu czy bronzera dopiero zajmujemy się oczętami i niestety cień czasami potrafi nam zniszczyć całą pracę osypując się niemiłosiernie w chwili najmniej odpowiedniej akurat :( ale jest na to sposób, a nawet dwa:

*pierwszy* to taki, chyba dobrze WAM znany - przypudrowujemy okolice pod oczami dość mocno, a po zakończeniu malowania strzepujemy za pomocą pędzla-wachlarzyka (mojego ulubionego) hihih - bez niego sobie nie wyobrażam makijażu, bo znając siebie zawsze coś mi tam spadnie, zwłaszcza gdy akurat mega się śpieszę, czy mam ważne wyjście

*drugi* to po prostu najpierw zajmujemy się umalowaniem oczek a później nakładamy podkład i resztę :) stosuję czasami, ale raczej wolę pierwszy sposób

7/ nie wiem czy któraś z WAS od czasu do czasu myje szczoteczkę z tuszu - ja to robię, gdyż to mi daje przedłużenie żywotności maskary jak i uniknięcie grudek w czasie aplikacji
a jeżeli strasznie lubicie jakiś tusz i mimo że maskara praktycznie się kończy, a Wy jeszcze chciałybyście ją trochę reaktywować to zaaplikujcie kilka kropelek toniku - ale bezalkoholowego, aby nie podrażnić oczek!

8/ jeżeli nie dajecie rady sobie z kreskami robionymi eyelinerem - to kiedyś, jak sama się uczyłam, wpadłam na pomysł, że zrobię po prostu kresko-kontur zwykłą czarną kredką :) a później "pojadę" linerem *polecam WAM ten sposób* wiele znajomych nauczyłam kresek zaczynając od takiego ułatwienia

9/ korektor nakładany pod oczy - nigdy nie rozcierajcie, zawsze wklepujcie!!!! jak będziecie naciągały delikatną skórę okolic oczu to zmarszczki macie szybciej jak w banku, także lepiej nie ryzykować!!

10/ aby optycznie zagęścić rzęski - możemy zwykłą czarną kredką narysować drobne kreseczki między rzęsami, nie linię nad rzęsami tylko właśnie między, efekt jest na prawdę bardzo fajny :)


wooooow! no to się rozpisałam!! :o

IMG_6090.JPG

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
Wikistrony: